Latem tanio wynajmiesz mieszkanie – szczególnie we Wrocławiu i Poznaniu

Jeśli planujesz wyjąć mieszkanie, powinieneś szczególnie teraz uważniej przeglądać oferty. Latem stawki czynszu częściej są obniżone – nawet o 5 proc. Sytuacja ta to oczywiście efekt wyjazdu studentów i zwiększonej liczby lokali na wynajem. Niewykluczone jednak, że mamy do czynienia nie tylko ze zjawiskiem sezonowym, ale ze zmianą trendu na rynku najmu.

Przez trzy letnie miesiące średnie stawki najmu są niższe o około 3 do 5 procent. Najemcy mają obecnie możliwość łatwiejszego znalezienia mieszkania w dogodnej lokalizacji i z przyzwoitą ceną. Wielu studentów – czyli największej grupy najemców – rezygnuje z mieszkań, nie chcąc opłacać nawet obniżonej stawki czynszu, za to, że właściciel przetrzyma im lokal do początku roku akademickiego. Takie zjawisko obserwujemy w WGN – przybywa ofert zdecydowanie obniżonych.

Sytuacja ta w najmniejszym stopniu dotyczy Warszawy, gdzie ceny najmu są najwyższe i stabilne. Stawka miesięczna za metr kwadratowy wynosiła w ostatnim półroczu około 46 – 48 zł. Na drugim miejscu wśród największych miast Polski pozostają Kraków i Wrocław, tu ceny najmu wynosiły około 35 zł za metr. Dalej w kolejności pozostają – Gdańsk (33 zł/ m kw.) i Poznań (28 zł za metr).

Zwiększoną liczbę tańszych ofert dostrzegamy obecnie zwłaszcza w Poznaniu i Wrocławiu. W przypadku stolicy Wielkopolski, można znaleźć mieszkania na wynajem ze stawką czynszu poniżej 20 zł za metr kwadratowy. Najem 66 –cio metrowego, 3 pokojowego, mieszkania niedaleko Starego Browaru to koszt zaledwie 1000 zł miesięcznie. Za 1300 zł (20 zł za metr) można wynająć inne mieszkanie, w nowym budownictwie w ścisłym centrum. Dwupokojowe, 50 – metrowe mieszkanie w kamienicy, również w sąsiedztwie Starego Browaru wyceniono z kolei zaledwie na 900 zł miesięcznie, czyli po 18 zł za metr kwadratowy.

Jeśli chodzi o Wrocław: tutaj, choć średnia cenowa to około 35 zł, obecnie w WGN nie ma problemu z wynajmem mieszkań po 20 – 25 zł. Często są to lokale nawet w dobrych lokalizacjach, jak np. na Krzykach. Cena najmu 2 pokoi, o powierzchni 55 m kw. wynosi 1400 zł. Na Klecinie za dwa pokoje o powierzchni 50 m kw. inny oferent policzył sobie 1000 zł miesięcznie czynszu. 3 – pokojowe mieszkanie w lokalizacji Borek wyceniono natomiast na 19 zł za metr kwadratowy. Z kolei w lokalizacji Karłowice, 60 metrowe mieszkanie jest do wynajęcia 1150 zł. Inna oferta: 70 metrów na Wojszycach, kosztuje miesięcznie 1600 zł, czyli po 23 zł za metr.

Również w Gdańsku można „złapać okazję”. W stolicy Pomorza, nawet w centralnych lokalizacjach można znaleźć obniżone oferty. Na Śródmieściu, czyli w samym centrum miasta (50 metrów od fontanny Neptuna) jeden z wynajmujących wycenił czynsz na 24 zł za metr. 75 m kw. kosztuje więc 1800 zł miesięcznie. To bardzo tania oferta biorąc pod uwagę, że mówimy o ścisłym centrum. Najtańsze mieszkania w Gdańsku znajdziemy w takich dzielnicach jak: Gdańsk Matarnia, Jasień, Morena, Orunia czy Chełm. Nie ma problemu z wynajmem mieszkań w cenach najmu 23 – 25 zł od metra kwadratowego.

Trudniej o tańsze mieszkanie będzie natomiast w Krakowie. Ceny lokali na Starym Mieście są stabilne i wysokie. Z reguły kosztują nawet powyżej 40 zł od metra. Spotyka się pojedyncze oferty wyceniane niżej – na 25 – 30 zł. Taki przykład to mieszkanie przy ul. Kazimierza Wielkiego, gdzie za 87 m kw. oferent oczekuje po 2000 zł miesięcznie.

Tańsze lokalizacje w Krakowie to choćby: Wola Justowska czy Bronowice, gdzie metr kwadratowy wycenia się przeciętnie na 23 – 26 zł. Z kolei najmniej za metr kwadratowy zapłacimy w Nowej Hucie, Łagiewnikach – Borku Fałęckim, czy Swoszowicach, gdzie stawki czynszu często nie są wyższe niż 22 zł od metra miesięcznie.

Jak już mówiliśmy – przegląd ofert potwierdza ‘wysyp” tańszych mieszkań na wynajem. Choć przypisujemy to tendencji sezonowej, niewykluczone jednak że mamy do czynienia ze zjawiskiem poważniejszym i symptomami zmiany trendu i ogólnego spadku cen na rynku najmu. Od około roku postrzega się bowiem najem mieszkań za działalność mniej atrakcyjną i mniej rentowną.

Wynika to przede wszystkim z demografii, malejącej liczby studentów i ogólnie osób zainteresowanych wynajmem. Dodatkowo – obecnie ciągle osoby zainteresowane kupnem mieszkania na własność, mogą uzyskać tani kredyt, którego rata niejednokrotnie będzie niższa niż czynsz najmu, co również ma wpływ na osłabienie tego rynku.

Na pewno skończyły się czasy, kiedy to wynajmujący dyktowali warunki, obecnie mamy do czynienia z rynkiem klienta. Czy obecne obniżki cen to zjawisko tylko sezonowe? Przekonamy się o tym już pod koniec września.

 Iwona Hryncewicz / Dział Analiz WGN

Inne w tej kategorii...